Wypalanie znaków w skórze – nowa moda w tatuowaniu

Od pewnego czasu dość intensywnie na świecie rozwija się nowy styl związany z tatuowaniem, choć tak naprawdę nie ma zbyt wiele wspólnego z techniką robienia tatuażu. Chodzi tu o wypalanie znaków na ciele, jak można się domyśleć jest to zabieg bolesny i nieprzyjemny. Nie ma również możliwości uzyskania kolorów czy cieni tak jak w przypadku klasycznego tatuowania, znacznie dłużej również goją się rany po zabiegu znakowania ciała. Okres gojenia może trwać nawet do 12 miesięcy jeśli jest to znak na dużej powierzchni skóry. Sam proces gojenia we wczesnej fazie gdy jeszcze nie utworzy się twardy strup jest bardzo bolesny. Sama wazelina nie pomoże tak bardzo jak przy zwykłym tatuażu. Znak jest wyczuwalny w dotyku ze względu na to ,że robi się blizna, nie można go usunąć w przeciwieństwie do klasycznego tatuowania. Niepewne jest jak będzie wyglądało nasze dzieło po zagojeniu ze względu na to, że ludzka skóra różnie reaguje na oparzenia przez co kolor i wielkość blizny może różnić się od innych. Zaskakujące jest , że w XXI wieku ludzkość powraca do metod stosowanych w różnych plemionach. Moda ta podbija świat i jest obecna w wielu krajach, dokładnie nie wiadomo gdzie doszukiwać się początków tych zabiegów i w jakim okresie, jednakże na skalę masową zaczęto ją kultywować od niedawna bez znaczenia na wyznania, pochodzenie czy kolor skóry. Najwięcej zwolenników znajduje się o dziwo w krajach wysokorozwiniętych takich jak USA czy Japonia, a nie w krajach , w których postęp cywilizacji jak i populacja jest niewielki. Jeśli ktoś chce zrobić sobie taki znak na ciele powinien się nad tym zastanowić i przemyśleć czy aby na pewno na tego rodzaju tatuażu mu zależy.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem: