Modelki plus size

W dobie telewizji i Internetu wykształtowało się w nas myślenie, że modelka powinna być szczupła, a wręcz wychudzona. Przez takie myślenie, wiece młodych dziewcząt za wszelką cenę stara się dojść do upragnionej figury i rozmiary XS. Przez coś takiego dziewczęta głodzą się i popadają w choroby (chyba już cywilizacyjne), takie jak anemia, czy anoreksje, ale czy tak trzeba? Marilyn Monroe była przykładem, że tak nie trzeba i nie potrzebna jest chęć bycia zbyt chudą. Kobieta, która była uważana za jedną z najseksowniejszych nigdy nie była szczególnie szczupła, a za jej kobiecymi kształtami do dziś wzdycha nie jeden mężczyzna i niejedna kobieta. A może pójść krok dalej? Nie mówiąc o kobietach o odpowiednim wyznaczniku BMI, tylko nieco wyższym. Na rynku istnieje kilka korporacji przyjmujących modelki o rozmiarze XXL. Budzi to u ludzi mieszane uczucia, bowiem mimo tego, że nieraz nie chcą patrzeć na zbyt chude kobiety, nie chcą też patrzeć na te zbyt pulchne. Wiadomo, że nie można przesadzać w żadną stronę, ale takie kobiety są tak samo piękne jak inne i mają prawo nosić ładne ubrania, chociaż na sklepowych półkach nie ma ich za wiele. W reklamach, na bilbordach, a telewizji widać tylko modelki o zaniżonym BMI lub niedożywionych. Czy tak wygląda piękno? Dla wielu tak, bowiem patrząc na te kobiety chcieliby wyglądać tak jak ona, bądź mieć taką partnerkę. Takie ukazanie kobiety nakazuje nam myślenie, ze też powinnyśmy takie być: tak szczupłe, atrakcyjne, opalone i piękne.

error: Content is protected !!